Marcin Prokop wielokrotnie przy okazji swoich wywiadów dość gorzko wypowiadał się na temat praw rządzących światem mediów i show biznesu, twierdząc na przykład, że w telewizji zarabia się pieniądze nieproporcjonalne do tego, jaką wykonuje się pracę.

Ostatnio, goszcząc w programie "20m2 Łukasza" Prokop zdradził, na czym polega wyjątkowość celebrytów:

My, celebryci, zastępujemy ludziom arystokrację. To jest opowieść o tych, którzy wyszli spośród ludzi, ale poszli gdzieś indziej, w miejsce, do którego nie ma dostępu i o którym opowiada się baśnie i bajki. Często, kiedy ktoś zobaczy to miejsce od środka, okazuje się, że nie jest ono takie spektakularne i wyjątkowe, jak mogło się wydawać. Jesteśmy trochę połączeniem dziwnego księcia z białego pałacu, księcia z bajki, którą opowiada się dzieciom. Jesteśmy z miejsca które jest poza percepcją większości ludzi, więc siłą rzeczy generuje plotki i domysły.

Zdaniem prezentera, ludzie lubią widzieć w celebrytach osoby z innego świata:

Ludzie nie chcą słuchać, że jest normalnie i zwyczajnie, że to jest praca jak każda inna, tylko łączy się z trochę innymi obowiązkami. Czasami, chcąc tę potrzebę zaspokoić, opowiadam na ten temat różne fantazje.