Wiadomość o rzekomo homofobicznym zachowaniu Kasi Kowalskiej, opublikowała na swoim profilu Rafalala. Transseksualistka zacytowała relację jednej z internautek:

Reklama

wczoraj usłyszałam smutną informacje dotyczącą Kasi Kowalskiej. o tyle dla mnie smutna i rozczarowującą ponieważ w podstawówce miałam jej plakat na ścianie,a kaseta "Koncert inaczej" była jedną z ulubionych. Kasia miała wystąpić z koncertem w jednym z warszawskich klubów gejowsko-lesbijskich. ustalając termin i biorąc zaliczkę nie wiedziała o profilu klubu. kiedy się o tym dowiedziała zadzwoniła do managera powiedziała, że jest oburzona, że jest osobą wierzącą i nie wystąpi w takim miejscu. zaliczkę zwróciła. jestem w szoku,nie spodziewałam się tego po niej. czy to jest ważne jakiej orientacji są słuchacze? muzyka łagodzi obyczaje i jest ponad podziałami. Kasiu "wyrzuć ten gniew" tak jak śpiewałaś w swoje piosence.

Rafalala wyraziła swoje oburzenie wobec zachowania piosenkarki, a wielu internautów przyznało jej rację. W końcu głos w całej aferze zabrał management Kasi Kowalskiej.

Historia jest nieprawdziwa oraz jest wymysłem kogoś, kto próbuje narazić dobry wizerunek Artystki. Kasia Kowalska jest osobą niezwykle tolerancyjną i szanującą drugiego człowieka bez względu na płeć, poglądy czy orientację seksualną. Jesteśmy w stanie rozważyć każdą propozycję zagrania koncertu niezależnie od profilu Klubu, pod warunkiem, że zostaną spełnione podstawowe wymagania techniczno-finansowe. - czytamy w oświadczeniu firmy MusicArt.

Ktoś z pewnością mija się z prawdą, bowiem obie relacje wzajemnie się wykluczają. Pytanie tylko, czy to Rafalala puściła do sieci nieprawdziwą plotkę, czy też Kasia Kowalska zaprzecza czemuś, co faktycznie zrobiła?