Jak podaje gazeta.pl, znany z programu "Taniec z gwiazdami" tancerz, będzie musiał przez pół roku, poświęcać 20 godzin tygodniowo na prace społeczne. Został także zobowiązany do pokrycia kosztów sprawy:

Reklama

Grzywna to dla niego żadna kara, bo jest dobrze sytuowany. Nie wymaga też surowszego potraktowania jak przestępca, bo nie jest zdemoralizowany, choć bardzo przykre jest, że będąc znany i uzdolniony znieważył policjantów. Szkoda, że nie można go stawiać jako przykład dla młodych ludzi. Sąd jednak ufa, że był to wybryk. - przytacza uzasadnienie sędziego Tomasza Łętowskiego gazeta.pl

Czytaj także: Popularny tancerz o znieważeniu policjantów: Nie ukrywam, że bluźnierstwa były

Do incydentu doszło w czerwcu 2013 roku na jednym z toruńskich osiedli. Tancerz uczestniczył w imprezie organizowanej w mieszkaniu znajomych. Ponieważ zabawa była głośna, sąsiedzi wezwali policję. Rafał M. widząc podjeżdżający pod blok samochód funkcjonariuszy, miał krzyknąć "o k***wa, psy przyjechały". Kiedy celebryta opuszczał imprezę, policjanci chcieli go wylegitymować. Wówczas miało dojść do przepychanek i słownego znieważania funkcjonariuszy przez tancerza.

Rafał M. nie pojawił się w sądzie na ogłoszeniu wyroku. Nie wiadomo, czy celebryta będzie się od niego odwoływał.