Spór pomiędzy Edytą Górniak i Błażejem Szychowskim rozpoczął się w 2011 roku. Wówczas to piosenkarka zleciła firmie prowadzonej przez chłopaka Dody, zorganizowanie castingu na tancerzy, którzy mieli wystąpić w jej teledysku.

Reklama

Wkrótce potem diva oskarżyła Szychowskiego o nieprzekazanie jej nazwisk zwycięzców. Tancerz odparł zaś, że faktycznie nie przekazał artystce danych personalnych wyłonionych osób, ponieważ ona nie zatwierdziła umowy zawartej z jego firmą i nie wypłaciła mu należnego honorarium. Partner Dody deklarował w mediach, iż zależy mu na polubownym zakończeniu sprawy, ponieważ diva nie reagowała na jego apele, złożył przeciwko niej pozew.

Sprawa ostatecznie trafiła do sądu i trwała wiele miesięcy. W końcu jednak, zapadł wyrok korzystny dla Błażeja Szychowskiego:

Orzeczono nakaz zapłaty, uwzględniając roszczenia - potwierdziła "Super Expressowi" Grażyna Jeżewska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Łodzi. Jak podaje tabloid, z odsetkami i wszelkimi dodatkowymi opłatami Górniak będzie musiała zapłacić 20 tys. zł.

Szychowski nie krył ponoć radości z decyzji sądu:

Nie chcę tego komentować, ale powiem tylko tyle: długi trzeba spłacać! - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".