11 listopada, trakcie trwania Marszu Niepodległości, grupa chuliganów spaliła odbudowaną kilka dni wcześniej tęczę na Placu Zbawiciela. Po będącej symbolem tolerancji wobec mniejszości seksualnych, kolorowej instalacji, dziś pozostał jedynie spalony stelaż, który warszawiacy próbują przyozdabiać kwiatami. Do dekorowania spalonego symbolu przyłączyła się także Edyta Górniak. Piosenkarka swoim gestem pochwaliła się na Facebooku:

Reklama

Włożyłam dziś kilka pomarańczowych gerber do warszawskiej tęczy, bo tęczy bez kolorów nie do twarzy.
Gdyby ktoś z Was miał ochotę zrobić to samo uprzedzam, że jest dość brudna z sadzy.

Dziękuję Pani Prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz i Wszystkim, którzy z oddaniem dbają o wizerunek miasta Warszawy, za to, że dzięki tym staraniom mieszkamy w pięknym mieście Europy.

Ludzi dobrej woli jest więcej. Wiem to.
Bądźmy Dobrzy i Mądrzy.

Gest Edyty Górniak nie spotkał się z pozytywnym odbiorem Karoliny Korwin-Piotrowskiej. Dziennikarka uważa, że to przesada:

obawiam się, że mnie to powoli przerasta….
zaraz się dowiem znowu, że jestem nietolerancyjna homofobką, bo nie dość, że przed pokazem Zienia na kolana z wrażenia nie padam, to jeszcze TO. ale co tam. to jest straszna przesada. i strasznie to jest śmieszne.
- napisała na swoim profilu na Facebooku

Zgadzacie się z opinią Karoliny Korwin-Piotrowskiej, czy może uważacie gest Edyty Górniak za godny pochwały?