Dwa dni temu w plotkarskiej prasie pojawiła się sensacyjna wiadomość, że Edyta Górniak rozstała się z Piotrem Schrammem. Potwierdzeniem tej informacji miał być fakt, iż prawnik dawno nie był widziany w pobliżu domu piosenkarki, paparazzi nie dostrzegli także, by pomagał swojej ukochanej w przeprowadzce. Jako dowód ostateczny, brukowce podały zaś fakt, iż Górniak i Schramm nie spędzają razem wakacji. Konkluzja - kapryśna diva porzuciła kolejnego kochanka, a jej wielka miłość do znanego prawnika jest już historią.

Jak się okazało, plotki na temat rozstania pary pojawiły się w czasie, gdy Edyta i jej partner przebywali na krótkich wakacjach. Zaskoczona rewelacjami artystka, na swoim profilu na Facebooku rozwiała wszelkie wątpliwości:

WOW !! Wylecieliśmy na kilka dni wakacji, a tu tyle się w międzyczasie wydarzyło :))

Zawsze kiedy osiągam kolejne sukcesy natychmiast w prasie pojawiają się tematy rodzinne. A to "nie odwiedziła Mamy w szpitalu", a to "ex małżonek znów rozżalony", a to "kariera jej się skończyła !" itd.. itd..

Taka już chyba charakterystyka zazdrości i ludzi, którzy próbują żyć czyjeś życie, zamiast żyć swoje życie.
Spodziewam się, iż na czas mojej obecności w jesiennej ramówce TVP, nie jedno jeszcze przeczytamy

Muszę zmartwić moich wrogów - Mamy się świetnie i nadal jesteśmy szczęśliwą Rodziną.
Rozumiem, że to nie po myśli wszystkich, bo byłoby na czym zarabiać, pisać i dywagować przez długie tygodnie.

Potraktuję tę sytuację jako marność ludzką. A następnym razem, za podobny "czarny PR" zareagujemy wobec autorów prawnie.

Jest przecież kilka co najmniej Par w show-biznesie, które schodzą się i rozstają na przemian. Proszę wiec przekierować swoją uwagę w ich stronę.

W związku ze swoim występem w "The Voice of Poland", Edyta faktycznie powinna uzbroić się w cierpliwość i przygotować na zalew kolejnych rewelacji dotyczących jej życia prywatnego.