Blog Kasi Tusk o nawie makelifeeasier.pl powstał w 2011 roku. Początkowo był miejscem, w którym premierówna realizowała swoją pasję do modowych nowinek, zamieszczając własne stylizacje i informacje o kolejnych trendach. Jednak dzięki znanemu nazwisku, początkujący blog budził ogromne zainteresowanie, zarówno mediów, jak i internautów i błyskawicznie stał się jednym z najpopularniejszych w polskiej blogosferze.

Jak podaje "Newsweek" 26-letnia Kasia obecnie zarabia na nim nawet 50 tys. złotych miesięcznie. Magazyn przytacza wypowiedź córki premiera, która przyznaje, że jej pensja jest bardzo wysoka:

Uważam, że zarabiam dużo jak na swój wiek, ale większość tak zwanych korzyści majątkowych to w moim przypadku ubrania, dodatki i kosmetyki, które dostaję od firm.

Choć Tusk twierdzi, że korzyści, jakie czerpie z bloga to głównie ubrania i kosmetyki pochodzące z wymiany barterowej (firmy prezentują je Kasi w zamian za notkę na temat swoich produktów zamieszczoną na blogu), to jedna z marek która chciała współpracować z jej blogiem, twierdzi, że Kasia przyjmuje wyłącznie gotówkę:

Moja firma odzieżowa wysłała jej ostatnio propozycję darmowych ubrań w zamian za reklamę na blogu w postaci posta. Pani Tusk ma bardzo wygórowany cennik za taką usługę w postaci gotówki, a nie jak sama twierdzi ubrań itp. - czytamy na pudelek.pl

Z cennika, jaki do firmy wysłała  young project manager Kasi Tusk wynika, że jeden dzień emisji baneru na jej stronie to koszt ok. 50 zł, przy czym firma musi wykupić taką usługę na co najmniej tydzień. Jeśli zaś na stronie ma pojawić się artykuł sponsorowany, jego cena to ok. 6 tys. złotych.

Pracownica córki premiera jednocześnie zaznaczyła, że Kasia Tusk nie realizuje współpracy w ramach wymian barterowych oraz nie organizuje konkursów dla swoich Czytelników.

Premier Donald Tusk z pewnością jest dumny z zaradności swojej córki