Emocjonalny wpis, jaki Paulina Młynarska zamieściła na swoim profilu na Facebooku, był reakcją dziennikarki na głośną w ostatnich dniach wypowiedź Joanny Szczepkowskiej i komentarz do nie Jacka Poniedziałka. Szczepkowska w swoim felietonie napisała, iż w teatrach istnieje lobby gejowskie, które blokuje kariery heteroseksualnym artystom. Poniedziałek zaapelował do aktorki, by się opamiętała, stwierdził, że Szczepkowska zrzuca na homoseksualistów winę za własne niepowodzenia i zapytał, dlaczego nie poruszyła kwestii reżyserów seksistów, wykorzystujących młode aktorki. Z wypowiedzią Jacka Poniedziałka zgodziła się Paulina Młynarska:

Reklama

Zgadzam się z Jackiem! Jakie lobby gejowskie? Gdzie? A może pogadajmy o wielkich reżyserach ( w łapska jednego z nich wpadłam, mając 14 lat!) rozbierających dziewczyny w filmach, tylko po to, by przyciągnąć męską widownię. Może pogadajmy o molestowaniu aktorek na planie przez kolegów ( też się zdarzyło), o niewybrednych uwagach na temat wyglądu, podczas zdjęć i prób. To ma świadczyć o tym, że wszyscy reżyserzy heterycy i reżyserki heteryczki są skurw....? No halo! Brawo Jacek!

Przypomnijmy, iż Paulina Młynarska będąc nastolatką zagrała w filmie Andrzeja Wajdy "Kronika wypadków miłosnych". Dopiero po wielu latach zdecydowała się publicznie powiedzieć o tym, jak została wówczas potraktowana na planie. Jak twierdzi, rozbierane zdjęcia, do jakich ją nakłoniono, odcisnęły trwałe piętno na jej psychice:

Słyszałam jak mówili, że przez takie "nikt" jak ja, przepadnie dzieło wielkiego artysty. Dla 15-latki to było wielkie obciążenie psychiczne. Musieli widzieć, że jestem roztrzęsiona. Jeden z członków ekipy, wszedł do mnie do przyczepy, postawił na stole piwo i podał mi pastylkę, najprawdopodobniej relanium. Jedyne słowa jakie usłyszałam to "life is brutal". Nie wiem czy Andrzej Wajda wiedział o tym zdarzeniu. Nigdy z nim na ten temat nie rozmawiałam. Jednak jestem pewna jednego - tego dnia zostałam brutalnie wykorzystana, wręcz mentalnie zgwałcona. - wyznała Paulina Młynarska w wywiadzie sprzed lat.