Rusin broni bezstresowego wychowania i związków partnerskich

Przy okazji toczącej się na łamach mediów dyskusji na temat związków partnerskich, Kinga Rusin postanowiła poruszyć temat bezstresowego wychowania. Zdaniem dziennikarki krytyka obydwu zjawisk, wynika z niewiedzy.

wróć do artykułu
  • ~zzzz
    (2013-03-07 12:42)
    niech spie****dala.
    juz sie rzygac chce. Rusin to, Rusin tamto.
    otwierasz lodowke a tam ...
    dosc!!!
  • ~iustus
    (2013-03-07 12:47)
    Kolejnaa celebrycka "specjalistka" od psychologi rozwojowej. Szkoda na to klawiatury bo nie ma nawet z czym polemizowac.
  • ~iustus
    (2013-03-07 12:50)
    Zaponiala tylko dodac ze te szczesliwe bezstresowe dzieci w USA jak juz zwroci sie im uwage to biora pistolet i robia "porzadek" z nauczycielami i kolegami w szkole za to ze ich stresuja... Zenada!
  • ~Artur
    (2013-03-07 13:13)
    No elity nam się coraz bardziej aktywizują. Teraz p. Rusin chce rozpropagować model wychowania oparty na braku samokrytyki i wobec tego samokontroli. Efekt taki, że robi sie smieszno i straszno. Holland, Olejnik, Rusin, Lis. Kto nastepny do głoszenia nowej ewangelii?
  • ~kozik
    (2013-03-07 14:48)
    Prościej i dosadniej ujął to swego czasu Owsiak, lansując postawę życiową pod hasłem: "Róbta co chceta!". Ale nawet ten fajniak (specjalista od fajności), w czerwonych portkach, wycofał się z tego po kilku latach.
  • ~klapek
    (2013-03-07 18:29)
    Teraz ja - z klapka : moje doświadczenie w wychowywaniu bezstresowym jest dwupłciowe, klapa kompletna. Dookoła było inaczej i ja zderzałem się z innymi koncepcjami, i wychowankowie zderzali się z inna rzeczywistością w swoim życiu. Wszystkich nie nawrócisz, np nauczycieli w szkole. A zderzenia wywołują ruch wstecz. Pani Rusin zapewne uczyła dzieci w domu, co w bogatych rodzinach w USA (i Kanadzie) jest normalne. Zakładam, że Pani się udało, ale co myśli (duże-a-y?) poddany amerykańskim metodom ? To ciekawe.
  • ~klapek
    (2013-03-07 18:41)
    Związki partnerskie są jak były i pewnie będą. Zawsze społeczeństwo akceptuje takie związki jakie w długim okresie czasu są dla tegoż społeczeństwa konieczne do przeżycia. Najlepiej widać to w Ameryce Pd. Jeden pan a pań kilka na różnym poziomie związania, w Azji - podobne związki, a w Europie np: Francja - nawet Exexprezydent miał kilka kobiet (mają swoją nazwę i prawa). Wszędzie liczy się pragmatyka. Nie o takie związki chodzi ? Te z domysłu też zawsze były.
  • ~Awatar
    (2013-03-07 21:16)
    Od kiedy taka prosta umysłowo babina stała sie autorytetem w tak złożonej sprawie jak model wychowania dzieci i młodzieży. Już Montaigne powiedział, że "Każdemu w życiu zdarzy się mowić brednie. Szkodliwe są jednak tylko brednie uroczyste" i z takimi wlaśnie mamy do czynienia w wydaniu pani Kingi. Pracuję z młodzieżą od lat kilkudziesięciu i jeśli uznać za efekt bezstresowego wychowania brak jakichkolwiek manier i znajomości zasad postępowania, kultury słowa mowionego i pisanego to można się zgodzić z panią Rusi - faktycznie cała osobowość na wierzchu jak nieoszlifowany w potoku kamien, który kaleczy przy dotknięciu. Pieprzenie o tym, że życie uda się przeżyć bez stresu dowodzi braku elementarnej wiedzy. Stres immanentnie towarzyszy życiu jednostki tak ludzkiej jak zwierzęcej i roślinnej. Jeśli nie będzie człowiek swoiście trenował stresu, ucząc się radzenia sobie z sytuacjami obciążającymi psychikę i ciało, to potem w sytuacji dużego przeciążenia ucieka, a to w narkotyki, a to w alkoholizm, lub w przestępczość. Dowodów na to jest bezlik. A zatem Pani Kingo: Milcz wstydu oszczędź. i zajmij się tym na czym się dobrze znasz. No właśnie na czym zna się dobrze Pani Kinga Rusin? Odpowiedzcie proszę.
  • ~g23
    (2013-03-07 21:51)
    ale już męża bezstresowo nie umiała traktować, niestety skończyło się tak że Lis uciekł do innej nory, co nawiasem mówiąc na dobre mu nie wyszło bo chodzi zestresowany maksymalnie
  • ~rusinofob
    (2013-03-07 22:00)
    "bezstresowe wychowanie" to wpraktyce brak wychowania...
    tylko idiotka może twierdzić co innego...
  • ~Agata55
    (2013-03-07 22:14)
    Skutkiem bezstresowego wychowania jest parkowanie samochodem na pasach, albo gdzie mi się podoba, prawda???
  • ~bb
    (2013-03-07 22:36)
    Rodzice rozwiedzeni prześcigają się w bezstresowym dogadzaniu małolatom (rywalizacja, który rodzic "lepszy"), które zresztą to wykorzystują.
    Rusin = inteligencja poniżej średniej.
  • ~ateista
    (2013-03-07 23:01)
    Jak taka osoba moze sie na taki temat wypowiadac. We wspolczesnym swiecie wszyscy znaja sie na wszystkim a idiotyzm kwitnie.
  • ~Anty bezstresowiec
    (2013-03-08 01:33)
    Pani Kinga niestety myli teorie z praktyka.
    Przez wychowanie bezstresowe ja (i chyba wiekszosc naszego spoleczenstwa) rozumie tzw Model Szwedzki – czyli ZERO zakazow i karania.
    Nie mowie o katowaniu dziecka ale o podniesieniu glosu albo tzw “krotkim karcacym”.
    Moja babcia stosowala w stosunku do mnie i mojego kuzyna "szybkie karcace"
    (strzal w tylek) i jestem pewien ze tylko dlatego jeszce zyje bo nasze pomysly (kuzyna i moje) w tej chwili jeza mi wlosy na glowie.
    Bylem w Szwecji - w pociagu, sklepie itp dzieci potrafia steroryzowac wszystkich dookola - wrzaskiem, bieganiem, klepaniem obcych ludzi, zrzucaniem rzeczy z polek itp przy kompletenej biernosci matek.
    To samo zaczyna sie niestety u nas.
    Dziecko musi skonczyc gimnazjum i wszyscy, ktorzy maja dzieci w podstawowkach i gimnazjach, wiedza ze jeden badzior moze spokojnie teroryzowac dzieciaki w szkole, LEGALNIE zabierajac im pieniadze, lub mniej wartosciowe rzeczy lub dla zabawy strzelic w twarz itp. I NIKT MU NIC NIE MOZE ZSROBIC - chyba ze kogos zabije albo ciezko pobije lub zostanie zlapany z narkotykami (na handel).
    Pracowalem 30 lat na statkach a teraz na wiezach wiertniczych I znam wielu Skandynawow ktorzy otwarcie mowia ze w tecj chwili maja juz powazny klopot z “bezstresowo” chowanym mlodym pokoleniem.
  • ~fok
    (2013-03-08 07:26)
    Opinia Rusin wynika z totalnej niewiedzy i braku chęci dokształcenia. Ale cóż... jak ktoś uważa że banalna uroda zastąpi naukę to takie są efekty.
  • ~kacha
    (2013-03-08 08:44)
    cwlwbrytka idiotka w roli autorytetu moralnego, a lemingi lykaja i sie ciesza
  • ~toffi
    (2013-03-08 14:39)
    O czym tu rozmawiać!! Związki partnerskie spowodują jeszcze większy odsetek półosieroconych dzieci, bo niezmiernie latwe będzie rozstanie rodziców!!Akurat pani Rusin powinna dobrze rozumieć, co dla dzieci oznacza rozstanie rodziców!!