To była relacja ze ślubu z pierwszej ręki. O wiele bardziej szczegółowa niż wpisy na Twitterze eurodeputowanego Marka Siwca. Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie publicystycznym mówił o zaślubinach swojej córki. Uroczystość została określona przez media jako "ślub dekady".

Jestem szczęśliwym człowiekiem, jedyna córka wyszła za wspaniałego człowieka - powiedział Kwaśniewski w "Kropce nad i".

Dodał, że w czasie uroczystości nie raz zakręciła mu się łza w oku. Były prezydent był pytany przez Monikę Olejnik m.in. o to, czy przed uroczystością widział suknię ślubną.

Przygotowywaliśmy się do wyjazdu i dopiero wtedy zobaczyłem - odpowiedział Kwaśniewski.

Świeżo upieczony teść Kuby Badacha dodał, że przed samym kościołem trochę przeszkadzały tłumy paparazzich.

Mieliśmy przez moment dramat w oczach, bo nie mogliśmy dotrzeć do kościoła, ale udało się - wyznał były prezydent.

Monika Olejnik chciała też wiedzieć, czy Kuba Badach mówi już do Aleksandra Kwaśniewskiego "tato". Chyba nie będzie mówił do mnie "panie prezydencie". Pewnie znajdziemy jakąś formułę - stwierdził ojciec Aleksandry Kwaśniewskiej.

Były prezydent przyznał się, że dopiero niedawno zaczął słuchać płyt, na których można podziwiać umiejętności zięcia.

A tak na żywo wysłuchałem Kubę podczas wesela. Śpiewał razem z Kayah, potem sam. Przebojowy, widać, że to jest zwierze sceniczne - komplementował Kwaśniewski.

Ujawnił on, że pląsy na pląsy na parkiecie podczas wesela trwały do czwartej rano. Potem był jeszcze mały lunch - dodał były prezydent. Nowi teściowie zdaniem Kwaśniewskiego są fajni.

Dzięki relacji byłego prezydenta w "Kropce nad i" wiemy też, że nie było tradycyjnych oczepin i rzucania welonem. Były natomiast obrzędy związane z chlebem. 

Aleksander Kwaśniewski był łaskawy dla Marka Siwca, który przebieg ślubu relacjonował na Twitterze. Taka skłonność do dzielenia się ze światem szczegółami uroczystości wynikać ma z kreatywności Siwca.

Fakt, że dzisiaj o tym się mówi, to była rzeczywiście nowość. Pogratulować, że wciąż jest człowiekiem twórczym. Gdyby Marek zapytał mnie o to przed ślubem, to powiedziałbym zdecydowanie "nie", ale składam to na karb jego kreatywności - wyjaśnił Kwaśniewski.

W końcu zirytowany były prezydent zwrócił się do prowadzącej program Moniki Olejnik: Myślałem, że o polityce porozmawiamy, ale widzę że pani też żyje tym ślubem.