Zdjęcia najprawdopodobniej pochodzą z piątku, gdy książę po nocnej imprezie w Grand Hotelu MGM w Las Vegas zaprosił grupę dziewcząt do swego apartamentu w hotelu Wynn, gdzie zabawiano się w rozbieranego biliarda (rodzaj rozbieranego pokera).

Harry'emu nie dopisywało szczęście i musiał się rozebrać do rosołu. Został sfotografowany w stroju Adama tylko z czerwoną gwiazdką zasłaniającą "królewskie klejnoty", jak Anglicy nazywają intymne części anatomii. Nie wiadomo, czy był świadom, że jest fotografowany.

Ze względu na obowiązujące w Wlk. Brytanii prawo chroniące prywatność rodziny królewskiej "Daily Telegraph", "Sun" i "Mirror" publikują zdjęcia mniej ambarasujące dla wnuka Elżbiety II wykonane nieco wcześniej na basenie, na których występuje w spodenkach kąpielowych i kapeluszu.

Amerykański portal Huff Post wyzbyty takich ograniczeń przedrukował zdjęcia za TMZ. Na jednym z nich książę rozebrany do rosołu obejmuje naguskę w hotelowej suicie dla VIP-ów ze stołem biliardowym w tle.

>>> ZDJĘCIA MOŻNA ZNALEŹĆ TUTAJ

Rzecznik Clarence House nie skomentował tych doniesień. Były szef osobistej ochrony rodziny królewskiej Dai Davies w wypowiedzi dla "Mirrora" mówi o księciu Harrym jako o młodym człowieku, który kipi testosteronem i upilnować go trudno, tym bardziej, że nie można mu odmówić prawa do prywatnego życia.

Harry zatrzymał się w "mieście grzechu", którym jest słynące z hazardu Las Vegas w drodze powrotnej z San Diego, gdzie brał udział w imprezie charytatywnej zorganizowanej przez tamtejszą szkołę dla pilotów helikopterów. Harry szkolił się w USA na helikopterach atakujących Apache i wyróżnił się dobrym wynikiem.