W programie "Na starym rynku" Iwona Węgrowska wyznała, że jest przekonana o tym, iż ktoś z premedytacją działa na jej niekorzyść. Celebrytka ogląda bowiem swoje zdjęcia i stwierdza, że wygląda na nich znacznie mniej korzystnie niż w rzeczywistości:

Jest pełno zdjęć, gdzie tak nie wyglądam, gdzieś tam fotomontaże, bo przez przypadek tam wyszło, bo przerabiali moje zdjęcia na moją niekorzyść. Doszłam do tego i tego tak nie zostawię. Wchodzę na te zdjęcia, patrzę i: "Matko Boska, czy ja jestem aż tak gruba?!", albo: "Czy ja mam taką grubą rękę?!". - mówiła Węgrowska w programie "Na starym rynku"

Jak sądzicie, czy to możliwe, że ktoś próbuje zaszkodzić wizerunkowi celebrytki przerabiając jej zdjęcia, czy też Iwona Węgrowska ma problem z zaakceptowaniem tego, jak naprawdę wygląda?