Leszek Wronka, menadżer Ewy Farnej stanął w jej obronie.

Reklama

Pudelek.pl cytuje wypowiedź Wronki dla programu "Uwaga TVN", w którym wyraźnie usprawiedliwiał swoją podopieczną!

Wronka uważa, że młoda gwiazda była w euforii po maturze i pomyślnym zdaniu egzaminu na prawo. Normalne w jej wieku jest to, że chciała uczcić swój sukces i poszła na imprezę. Jednak przeceniła swoje możliwości.

Podobno od godziny 23 nie piła już alkoholu. Wronka tłumaczy, co było dalej:

- Ewa jest tak niedoświadczonym kierowcą, że nie mogła tego stuprocentowo wiedzieć. Błąd jest taki, że wsiadła o tej 6 rano w samochód i chciała ten kawałeczek, dosłownie kawałeczek przejechać do domu, bo już była tak zmęczona, że już chciała być w łóżku, no i przeceniła swoje siły, zasnęła, stało się.