Tegoroczne Oscary przeszły już do historii. Komentowano i oceniano nie tylko słuszność przyznania nagród poszczególnych produkcjom, twórcom oraz aktorom i aktorkom, ale też kreacje, w których gwiazdy pojawiły się na szampańskim dywanie.

Reklama

Martyna Wojciechowska postanowiła zwrócić uwagę na zupełnie coś innego. W sieci opublikowała wstrząsające zdjęcie i dodała wymowny wpis.

Chciałabym, żeby cały świat równie skutecznie zatrzymał się na chwilę i z tak samo zapartym tchem śledził to, co dzieje się w krajach ogarniętych wojną, kryzysami humanitarnymi, żebyśmy tak naprawdę przejęli się losem uchodźców, tych, którzy cierpią z powodu biedy i głodu. Żebyśmy dostrzegli bezimienne ofiary ludzkiej chciwości, walki o władzę, pieniądze. A tymi ofiarami zbyt często są dzieci - napisała.

Do postu dodała zdjęcie, na którym widać ujęcia z gali oscarowej zestawione z kadrami, dokumentującymi ludzkie dramaty.

Chciałabym, żeby media z taką samą uważnością relacjonowały te niewygodne wydarzenia, z jaką analizują stroje i fryzury gości gali wręczenia nagród fabryki snów - napisała Wojciechowska.

Martyna dodała, że interesuje się tym, co działo się na gali Oscarów. Ucieszyła ją nagroda dla Michelle Yeoh, która zdobyła nagrodę jako pierwsza Azjatka w historii. Zwróciła uwagę na Jamie Lee Curtis, która "mogłaby wieść życie pani po sześćdziesiątce, a wymiata", z kolei Ke Huy Quana według Wojciechowskiej "przypłynął do USA łodzią i jako uchodźca spędził rok w obozie, zanim zaczął realizować swój amerykański sen".

No i wspaniale, że nagrodzono "Na zachodzie bez zmian", bo to film, który pokazuje bezsens, okrucieństwo i powtarzalność ludzkich błędów. Po prostu dość wojny - dodała.