W wywiadzie, którego Karolak udzielił serwisowi dziendobry.tvn.pl, opowiedział o swoich wadach, stosunku do wiary, a także rodzicielstwie.

- Mam dużo złości w sobie na świat. (...) Pracuję nad sobą, żeby nie denerwować się z byle powodu i żeby odpuszczać, odpuszczać, odpuszczać - wyznał.

Reklama

- Czy to jest Bóg chrześcijański, czy energia, czy przestrzeń, czy inny wymiar. Wydaje mi się, że ten ruch zawierzenia energii mocniejszej, stwórczej, wszystkiego, co się w moim życiu dzieje, jest najtrudniejszą umiejętnością (...). Wtedy bierzesz wszystko, co cię spotyka, z pełną świadomością. (...) To poczucie, że się jest prowadzonym, to jest niesamowite, wspaniałe - stwierdził.

Karolak wyznał także, co jest "najważniejszą konstelacją" w jego życiu.

- Moja rodzina jest dla mnie obecnie najważniejszą sytuacją, konstelacją, wszechświatem, natchnieniem, odpoczynkiem, wyzwaniem, zadaniem, prawdą - powiedział. Zaznaczył jednak, że nie zawsze tak do tego podchodził.

Moja młodość się przedłużała. (...) Kiedy byłem trzydziestoparolatkiem i cały czas nie schodziłem z planu filmowego, nie miałem świadomości, jak dojmująca i ważna jest rola bycia rodzicem. To się zmieniało u mnie jakoś linearnie, przy tym popełniłem parę błędów. Zawsze to mówiłem - wyznał.