Sara Boruc o swoim pobycie w USA opowiedziała między innymi, odpowiadając na pytania fanów na Instagramie.

Reklama

Jeden z internautów zapytał, czy po spędzeniu kilku tygodni w Kalifornii, celebrytka wciąż marzy o przeprowadzce za ocean.

Okazuje się, że pobyt w Los Angeles, nieco zmienił plany Sary i Artura Boruców.

Będąc w tym mieście obydwoje zapoznali się z rynkiem nieruchomości. Okazuje się, że mocno ich rozczarował.

Reklama

No właśnie powiem wam szczerze, że podróż tym razem do Stanów na tak długi czas, prawie półtora miesiąca, dała nam dużo do myślenia. Oglądaliśmy dużo pięknych domów, przynajmniej piękne wydawały się z ofert, cena też wskazywała na to, że będą piękne. Natomiast kurczę, nie stały nawet obok tego, co można zakupić za podobną cenę w Europie, ze zdecydowanie wyższym standardem - wyznała.

Wiadomo, że pogoda jak zawsze świetna, tam pogoda jest tym głównym, najfajniejszym czynnikiem, ale standard życia, usług itd. bardzo stanął w miejscu i Europa jest totalnie wyżej - stwierdziła.

Reklama

Jeden z internautów zapytał ją, czy uważa polskie krajobrazy za równie piękne jak w państwach zachodnich.

Polska, jak każdy inny kraj ma bardzo wiele do zaoferowania i przyznam, że mega często mnie totalnie zaskakuje. Przykładowo ostatnio byłam w takiej miejscowości, co się nazywa Ciekocinko i nie, nie mylę się, to nie jest Ciechocinek, tylko to jest Ciekocinko, położone nad morzem, niedaleko niesamowitej, nieziemskiej plaży, która po prostu wygląda niczym na Malediwach - napisała.

Także, oczywiście w Polsce mamy dostęp do morza, gór, jezior, także tylko się cieszyć, szkoda tylko, że z pogodą mamy trochę słabiej, ale no… Nie można mieć wszystkiego - wyjaśniła.