Maja Bohosiewicz od pewnego czasu mieszka w Dubaju. Tam też pracuje.

Na Instagramie opisała wypadek jaki jej się przydarzył. Nie obyło się bez interwencji policji. Gdy jechała jedną z dubajskich ulic, ktoś uderzył w tył samochodu, którym jechała. Auto nie należało do niej, lecz było wypożyczone.

Reklama

Opowiem wam dzisiaj historię, która mnie spotkała. Otóż: MIAŁAM Kolizję DROGOWĄ. Choć wypadek brzmi bardziej dramatycznie, natomiast zdecydowanie zatrzymanie się na moim zderzaku innego samochodu ciężko nazwać wypadkiem. No ale już dobrze, do brzegu. Uprzejma, przerażona starsza pani wjechała w tył wynajętego przeze mnie samochodu, którym zmierzałam po strój na wf dla Dzidziutków. Kompletnie nie wiedziałam, co mamy zrobić wiec każda z nas zadzwoniła do swojego męża, którzy zgodnie orzekli, że trzeba wzywać CIA, czyli lokalny patrol policji. Mnie się spieszyło, kobiecina przerażona, zderzak lekko obtłuczony, No dajcie żyć. Nie będę stała teraz godzinę na patrol. Mówię do kobiety, która z nerwów nie wydaje żadnych sensownych dźwięków, rozgląda się, jakby ktoś postawił ją przy jezdni jak porzuconego psiaka. Robię zdjęcia samochodów, biorę nr tel. do jej męża, przytulam ją i mówię: nic się nie stało i odjeżdżam – wyznała na Instagramie.

Kobieta, która spowodowała wypadek nie chciała podać aktorce danych z prawo jazdy, które były niezbędne, aby uzyskać odszkodowanie.

Gdy okiełznała nerwy, przyszedł czas na wypełnienie odpowiednich dokumentów.

Pisze dzisiaj do męża Monici, że potrzebuje zdjęcie jej prawo jazdy, w odpowiedzi otrzymuje zaskakujące: przecież mówiłaś, że nic się nie stało. Tłumacze uprzejmie, że auto, że car rental, że scratches, że potrzebuje, że… a mąż Monici twardo, że nie da. Postraszyłam go, że zgłoszę na policji, że utrudnia proces - ale mąż dalej twardo, że nie da i nie. 3 h i 2 cappuccino później na policji, groźny oficer, co to wyglądał jak Garcia, słucha mnie i mówi: daj mi jego numer. Dzwoni więc do Wisefa i zaczynają rozmawiać po arabsku. Myślę sobie, przewalone. Cóż ja Europejka mogę wśród swojaków. Ale Garcia odkłada słuchawkę i mówi, że pan zaraz wyślę prawo jazdy. Co też czyni. A wiecie co zabawne? Wygooglowałam męża Monici i na linkdin widnieje jako: senior vice president OF xxx insurance Company. Czy wy to kumacie?? – podsumowała.