Była żona Piotra Żyły i jego obecna partnerka nie pałają do siebie sympatią i nie szczędzą sobie słów krytyki.

Reklama

Marcelina postanowiła po raz kolejny dopiec Justynie po tym, jak zobaczyła na jej InstaStories pieska bardzo podobnego do swojego. Ziętek popadła w histerię i zaczęła szlochać, nagrywając do telefonu swój monolog.

Czy jak ktoś sobie kupi takiego samego psa jak ja, to będzie jak ja? Nie wydaje mi się. Takie pochopne decyzje są tak głupie! Tak głupie, że mi się to po prostu w głowie nie mieści! Jak ludzie są tak nieodpowiedzialni! - powiedziała.

Stwierdziła, że Justyna Żyła źle traktuje swoje psy.

Mam nadzieję, że nie będzie tak jak z poprzednim psem, bo dokładnie wiem, co się z nim stało! Czy uważacie, że mały york to jest pies do budy, przy budzie? Może z tym pieskiem będzie to samo? Po prostu kaprysy, zachcianki... Nie mieści mi się to w głowie, jak można być takim człowiekiem! (...) Nie wyobrażam sobie, jak ktoś mógł sobie, tak o, kupić psa dla zachcianki, dla zabawy. Mam takie pytanie jeszcze na koniec: czy uważacie, że osoba, która trzyma małego psa na sznurze przy budzie albo w ogóle na sznurze, powinna mieć kolejnego psa? Bo mi się to nie mieści w głowie... Dopilnuję, żeby temu pieskowi się nic nie stało! - dodała płacząc.

Co odpisała Justyna Żyła?

Na odpowiedź Justyny nie trzeba było długo czekać. Napisała ją w InstaStories na swoim Instagramie.

Moje dziecko dostało wczoraj od swojego Taty psa... Oczywiście jest bardzo za niego wdzięczne. Jak widać, nie umknęło to uwadze osoby, która zwykła rywalizować o atencję z moimi dziećmi. Cóż... Widać wszystkie dzieci dostają od "taty" takie same prezenty. Mnie interesuje szczęście i radość mojej córki i nie będę nadal pozwalała na konkurowanie, kto spędził z Piotrem więcej czasu i dostał od niego większy prezent. Co do mojego poprzedniego psa - radzę uzupełnić wiedzę, a nie rzucać fałszywymi oskarżeniami, zresztą bardzo mocnymi. Piotrek, dzięki raz jeszcze za Gustawa - napisała Justyna.