Autorka popularnego erotyku "365 dni" miała odebrać nagrodę w jednej z redakcji. Przez cały dzień relacjonowała przygotowania. Specjalnie na tę okazję zamówiła wizytę w fryzjerki w swoim domu i pokazała fanom w co się ubierze.

Reklama

Kiedy jednak nadeszła ta wiekopomna chwila, okazało się, że nagrody nie ma.

To jest hit z cyklu "Nie do wiary"! Nie odebrałam nagrody, ponieważ ją... zgubiono. Nikt mnie o tym nie poinformował. Przyjechałam na miejsce, usłyszałam że nikt nie wie, gdzie jest nagroda i jest poszukiwana - mówiła na zamieszczonym na InstaStories nagraniu.

Po 30 minutach nikt jej nie znalazł, więc wsiadłam do samochodu z dużym poczuciem zlekceważenia i niepoważnego potraktowania - relacjonowała Blanka Lipińska.

Najbardziej mi jest przykro, bo to jest nagroda od was. Nie było nagrody, nie było wywiadu - stwierdziła.

Po kilku godzinach okazało się, że nagroda jednak się znalazła i trafiła w ręce menadżerki pisarki.