W opublikowanym na Instagramie wideo Michał Wiśniewski w bardzo emocjonalny sposób skomentował to, co dzieje się w naszym kraju po I turze wyborów prezydenckich. Muzyk nie zdradził, na kogo głosował, wyznał tylko, że jego kandydat nie przeszedł do II tury i teraz ona sam stoi przed kolejną decyzją.

Reklama

Jednak tym, co wkurza go najbardziej, jest podejście części społeczeństwa uważającej się za inteligencję:

Dawno nie widziałem takiego przegięcia sytuacji. Zwracam się do tej całej patointeligencji, która po części jest również w moich znajomych. Jest to mega słabe, bo abstrahując od tego, kto dzieli tę Polskę tak naprawdę, to teraz wy pokazaliście, że w dużym stopniu to zależy od was.

Muzyk stwierdził, że przez lata swojej działalności na scenie słuchał różnych inwektyw, że tworzy muzykę dla Polski B,C i D, a jego publiczność nazywano plebsem. Jak zapewnia, ani on, ani jego fani nie przejmowali się tymi docinkami. Teraz jednak nie może patrzeć na to, jak społeczeństwo samo dzieli się na tych lepszych i gorszych:

Mega wku….a mnie po prostu to, że nie potraficie zapanować nad swoimi emocjami i tworzycie kategorie ludzi mieszkających na wsi, mieszkających w jakimś tam regionie. Wy ludzie inteligentni z zasady, co oczywiście z mądrością nie idzie w parze, teraz to wy dzielicie Polskę. Jeżeli już starał się ją przez te lata dzielić to oczywiście robił mega źle, a teraz robicie to wy i to wy jesteście na tym froncie. Możecie walczyć o swojego kandydata, macie do tego pełne prawo – ja robię to w piosenkach, ja robię to w rozmowach prywatnych – wszystko możecie. Ale naprawdę nie da się nie wstawiać tych znaków interpunkcyjnych, słów brzyskich niefajnych chcąc skomentować to, co wy robicie teraz.

Na koniec Wiśniewski zaapelował o więcej dystansu i merytoryczne dyskusje zamiast inwektyw:

Wrzućcie na luz, bo to nie Mata jest patointeligencją i nie o sobie śpiewa, tylko śpiewa o nas, bo my go tak wychowaliśmy. Każdy troll, który siedzi przy komputerze i pokazuje, jak we wsi dolnej jest ciemnogród bo zagłosował na tego czy innego kandydata

Bo mnie uczono, chociaż nie pochodzę z dobrego domu, że trzeba rozmawiać na argumenty, a nie na obrażanie od plebsu, Polski B itd.

W dniu wyborów zaś Michał pokazała swoje zdjęcie z lokalu wyborczego i pochwalił się, ile razy spełniał swój obywatelski obowiązek:

31 raz zagłosowałem, 27 Przy urnie wyborczej w tym dziewięć parlamentarnych i 7 prezydenckich :-) po raz pierwszy sam zagłosował mój osiemnastoletni syn jestem z niego bardzo dumny!