Dziennik Gazeta Prawana logo

Mało brakowało, a Piróg by nie chodził

2 września 2009, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy to możliwe, że jedne z najruchliwszych ludzi w tym kraju jako dziecko miał poważne problemy z chodzeniem? A jednak. Na łamach dzisiejszego "Faktu" Michał Piróg odkrywa przed nami nieznany epizod ze swojego dzieciństwa.

"Kiedyś po szczepionce dostałem porażenia kończyn dolnych. Przestałem chodzić, gdy miałem 3 lata" - dzieli się wspomnieniami tancerz. Został bowiem poddany obowiązkowym wtedy szczepieniom na chorobę Heinego-Medina. Niestety, szczepionka zamiast go uodpornić, przyniosła odwrotny skutek. "Okazało się, że byłem na coś uczulony i zaszła reakcja. Lekarze nie sprawdzili tego przed podaniem mi szczepionki"– opowiada Piróg.

Mama Michała leczyła go metodami niekonwencjonalnymi i jak się okazuje, przyniosły one pożądany skutek. Dziś Michał tańczy, dogryza młodym tancerzom i w ogóle wprowadza dużo energii na mały ekran. I tak trzymać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj