Podstawą zdrowej diety Małgosi Sochy jest… woda mineralna. Świetnie nawadnia i oczyszcza organizm z toksyn. Ponadto pije codziennie poprawiającą metabolizm zieloną herbatę. Unika też pustych węglowodanów oraz odwadniającej kawy.

Reklama

"Staram się unikać węglowodanów i kawy. Raz w tygodniu pozwalam sobie jednak na małą czarną i coś słodkiego. Nałogowo piję za to zieloną herbatę. Działa na mnie pobudzająco, a poza tym świetnie poprawia metabolizm. Zawsze mam przy sobie butelkę wody mineralnej. Znajomi śmieją się, że jestem ciągle na kacu, a ja specjalnie noszę ją z sobą nawet na imprezy i piję zamiast drinków" - mówiła w wywiadzie dla "Elle".

Na co pozwala sobie Małgorzata Socha? "Jeśli grzeszę, to tylko…"

Unika także glutenu. Zdrowa dieta aktorki opiera się na rybach, warzywach i kaszy.

"Staram się unikać węglowodanów i glutenu, ale nie wyeliminowałam ich całkowicie. Jem dużo ryb, kasz i warzyw. Jeśli mięso i jajka, to tylko ze sprawdzonych źródeł. Nie stosuję restrykcyjnej diety ani postu leczniczego, bo muszę mieć dużo siły i energii. Jeśli grzeszę, to tylko domowym ciastem" — zdradziła na łamach "Party".

Na gali z okazji 30-lecia Telewizji Polsat, fot. Kurnikowski/AKPA / AKPA

Małgorzata Socha pije przed snem melisę

Stara się też nie jeść późno i pije przed snem melisę. Jak wiadomo lepszy sen, sprzyja wydajniejszemu trawieniu.

"Czasem skuszę się na waniliowy serek. Dodatkowo zaparzam melisę, która ułatwia mi zasypianie po intensywnym dniu" – powiedziała w wywiadzie dla "Gali".

W "Pytaniu na śniadanie" , fot. Gałązka/AKPA / AKPA

Na śniadanie obowiązkowo jajecznica na boczku!

Małgosia Socha mówiła, że zastanawiała się nad dietą ketogeniczną, a to… z powodu miłości do boczku!

"Kocham boczek. Naprawdę uwielbiam boczek. Jajecznica z rana na boczku fantastycznie działa. Jest coś takiego, że po niej czuję się syta"przyznała aktorka i uzasadniła, dlaczego je tak tłuste śniadanie.

"Najgorsze jest podjadanie. A to śniadanie, które mnie rzeczywiście nasyci, szczególnie o tej porze roku. Taka jajecznica na boczku jest czymś, co bardzo często gości na moim talerzu" - powiedziała.

Ostatecznie jednak zrezygnowała z diety ketogenicznej, która polega na spożywaniu aż w 80-90% tłuszczy, a w 10-20 % węglowodanów oraz białek.

"Boczek i dieta? Co ma jedno z drugim. Ale tak jest. Myślę, że teraz jest popularna dieta keto, która święci triumfy. Jak to z każdą dietą, trzeba uważać. Ja nie jestem taką osobą, która by jakoś restrykcyjnie podchodziła do diet. Ale jak mogę, staram się eliminować gluten na rzecz białka, chociażby zwierzęcego, które daje mi energię"- podsumowała aktorka w rozmowie dla "Twojego Stylu".

Okazuje się, że można jeść często boczek czy duże śniadanie, a nawet tłuściejsze, pod warunkiem że jesteśmy tak aktywni jak Małgosia Socha.

"(…) Minimum dwa razy w tygodniu ćwiczę pod okiem trenera (...). A gdy brakuje mi czasu na regularne treningi, chodzę na wyszczuplające masaże (...), które modelują i ujędrniają ciało" - powiedziała w wywiadzie dla "Elle".