>>>Sprawdź, gdzie w Polsce żyje się najlepiej

Reklama

Jestem właśnie w Chorwacji i gdy tak zastanawiam się, za jakim miejscem w Polsce najbardziej tęsknię, to nie przychodzą mi do głowy Mazury czy Mazowsze. Tęsknię za miejscem, w którym się urodziłem, czyli za Krakowem.

To właśnie miejsca z lat dziecinnych pamięta się najlepiej, ich zapach i atmosferę. Dlatego ja już wybrałem Małopolskę z Krakowem. Dla niektórych jest to miasto nieznośne i snobistycznym, ale jest na pewno zupełnie inne niż Warszawa, w której nikt nie jest z Warszawy. Kraków to miejsce spokojne i wszyscy się tu znają.

Patrząc szerzej, czuję się kulinarnie obywatelem Monarchii Austro-Węgierskiej, dlatego też Małopolska spełnia w pełni moje oczekiwania jeśli chodzi o kuchnię.

Natomiast wracając do raportu GUS, to trzeba przyznać, że jego wyniki są istotnie bardzo ciekawe i pokrywają się po części z tym, co powiedział kiedyś Piłsudski: "Polska jest jak obwarzanek. Pusta w środku i wartościowa po brzegach".

I to niestety widać. Województwo łódzkie, ale i Mazowsze z Warszawą, nie należą do najpiękniejszych miejsce w naszym kraju. Wojny pozbawiły te miejsca tkanki architektonicznej i to, co później tam pobudowano, jest jakimś piekłem. To ohyda. Chociaż z drugiej strony Warszawa bezapelacyjnie jest miastem, w którym można najlepiej zjeść, i z pewnością ma ona swój urok, to jednak nie przeprowadziłbym się tam właśnie ze względu na tempo życia, które może i sprzyja osiąganiu sukcesów zawodowych, ale jest trudne do wytrzymania.