Dziennik Gazeta Prawana logo

"Moi rodzice często chodzą przy mnie nago"

31 lipca 2009, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Daniel Radcliffe ze słodkiego małego chłopca wyrósł na wyzwolonego młodzieńca. Co i raz raczy nas opowieściami o seksie, często pokazuje się nago, podkreślając, że nie ma z tym problemu - jakbyśmy sami nie widzieli! Teraz zdradził, że nagość w jego rodzinnym domu była na porządku dziennym.

Gdy filmowy Harry Potter rozebrał się na potrzeby sztuki "Equus", jego małoletnie fanki i ich rodzice przeżyli spory szok. Na tym jednak nie skończyły się seks rewelacje małego czarodzieja. Okazało się, że nie interesują go rówieśniczki, spełnienie znajduje tylko w ramionach dojrzałych kobiet i że jedna z nich rozprawiczyła go. A teraz jeszcze dodaje, że jego rodzice paradowali nago po domu: "Nagość nigdy nie była problemem w moim rodzinnym domu. Widziałem nago nie tylko mojego tatę, ale i mamę. Nie chodzi o to, że szukałem okazji, żeby ich podglądać. Nagość traktowaliśmy zupełnie naturalnie. Nawet jako dorosły człowiek wchodzę do łazienki, gdy moi rodzice biorą kąpiel. Wiem, jak wyglądają dojrzała kobieta i mężczyzna bez ubrania. Dzięki temu nie mam fałszywego obrazu ludzkiego ciała" - przekonuje Daniel.

Dodaje także, że śmieszy go, jak ludzi wstydzą się swojego ciała. Mówi, że przyzwyczajenie do nagości dało mu dużo pewności siebie i stwierdza, że rozbieranie się przed kamerą wcale nie jest łatwiejsze dla facetów:

"To mit, że facetom jest łatwiej zrzucać ciuchy przed widownią. Para gołych cycków nie tylko nie wzbudza zażenowania, ale może jeszcze uprzyjemnić odbiór męskiej widowni. Natomiast facet bez majtek jest śmieszny. Gdy co wieczór stoję na scenie przed 2 tysiącami osób, czuję się w pewnym sensie oceniany, a przecież nie o to chodzi. Poza tym zdałem sobie sprawę z nieco smutnego faktu. Mój sceniczny partner, Richard Griffiths, częściej widział mnie nago niż którakolwiek z moich dziewczyn".

Z jednej strony zgadzamy się z Danielem i jego rodzicami, że nagości nie trzeba się wstydzić, z drugiej jednak młody aktor sprawia wrażenie, jakby miał obsesję na jej punkcie. A to już niezdrowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj