Paris Hilton próbuje przekonać wszystkich, że nie jest głupia. Tak samo próbuje nam wmówić, że nie jest rozwiązła. Sama zainteresowana mówi, że ta Paris Hilton, którą wszyscy znają, to tylko postać, którą gra. Szczerze mówiąc, mamy wątpliwości, czy możemy jej wierzyć.
"W pewnym sensie to nawet pozytywne, choć z drugiej strony nie chcę, żeby ludzie myśleli o mnie jako blond dziedziczce... idiotce" - powiedziała Hilton w nowym serialu dokumentalnym o swoim życiu, pt.: "Paris, ale nie we Francji". "To jest część mojej marki, dostaję dużo pieniędzy za robienie tego" - dodała.
Żałuje jednak tego, że na światło dzienne wyciekła jej sekstaśma, na której uwiecznione zostały igraszki z Rickiem Salomonem. "Zawsze podziwiałam kobiety w stylu księżnej Diany, a nigdy nie będę mogła taka być. Chciałabym założyć rodzinę, chcę być normalna. Chcę być po prostu szczęśliwa" - wyznała Paris. "Nie podoba mi się to, że ludzie myślą o mnie, że jestem zdzirą, a przecież to nieprawda" - dodała ze smutkiem.
Współczujemy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane