Dziennik Gazeta Prawana logo

Mischa Barton trafiła do psychiatryka

18 lipca 2009, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W nocy z środy na czwartek anonimowy rozmówca wezwał policję i karetkę do domu aktorki. Pogotowie stwierdziło, że dziewczyna wymaga natychmiastowej pomocy psychiatrycznej. Podobno Mischa przeszła załamanie nerwowe, ale hospitalizację zastosowano przymusem.

Agent aktorki powiedział prasie, że Barton nie była niebezpieczna, a policję wezwano tylko dlatego, że wymagał tego status aktorki i chciano, żeby w spokoju przetransportowano ją do szpitala.

Jak jednak dowiedziało się "Access Hollywood", wobec Mischy zastosowano jednak kod 5150, co oznacza, że trafiła na oddział pod przymusem i stanowi zagrożenie dla siebie bądź otoczenia. Podobno na tym samym oddziale przebywała Britney Spears w styczniu 2008 roku podczas swoich problemów emocjonalnych.

Nie wiadomo, jak długo aktorka pozostanie w szpitalu na obserwacji - mówi się, że nie wykluczono u niej prób samobójczych. Z powodu kłopotów ze zdrowiem zmuszona była odwołać swoją obecność na premierze filmu "Homecoming".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj