Ostatnie tygodnie nie były najlepsze dla aktorki Mischy Barton. Gwiazda, która nie zdążyła nawet wzejść, zaliczyła poważne załamanie nerwowe i trafiła do szpitala psychiatrycznego. Jej agent twierdzi, że już po wszystkim, jednak patrząc na te zdjęcia, mamy wątpliwości.
Znana z dbałości o wygląd Mischa pozwoliła zdybać się paparazzim podczas spaceru z psem. paradowała blada po ulicach. Na okaz zdrowia na pewno nie wyglądała.
Dla aktorki pokazywanie się w takim stanie jest równoznaczne z nagonką. Jeśli Barton dobrowolnie się temu poddała, - wygląda, jakby była zrezygnowana, a nie zdrowa.
Więcej zdjęć tutaj.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|