Dziennik Gazeta Prawana logo

Weronika Rosati: Nie mam toksycznej matki

12 czerwca 2009, 16:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Weronika i Teresa Rosati przemówiły. Na łamach "Vivy" opowiadają o swojej miłości i relacjach, które przez wielu są uważane za toksyczne. Pierwszy raz tego sformułowania użył reżyser Andrzej Żuławski, gdy zakończył się jego romans ze znacznie młodszą Weroniką.

Weronika wyjaśnia, że w jej relacjach z matką nie ma nic niezwykłego. " Wychodzę z mamą. Bo jak z jakimkolwiek mężczyzną zrobią mi zdjęcie, zaraz dzwoni telefon: Kto to jest, czy to ten wybrany?" - powiedziała Weronika w wywiadzie dla "Vivy!".

Zarzucano im również, że wszędzie, niezależnie od okazji, chodzą razem. " Ale mięknę na jej: Mamo, nie pójdę z kolegą. Bo zaraz będą komentarze, że jesteśmy razem. A tego mam dość. Czasem chciałabym jej odmówić, a nie mogę" - wyznaje na łamach "Vivy!" Teresa.

Jak widać, nie wszystkie plotki mają zawsze potwierdzenie w rzeczywistości. . Patrząc na wywiad udzielony "Vivie!", w relacjach pań Rosati nie widać nic niezwykłego. Po prostu matka i córka kochają się, jest im z tym dobrze i naprawdę nikomu nie powinno to przeszkadzać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj