>>> Powstanie film o Radku Majdanie.

Reklama

Reżyser Marek Marlikowski zapewnia, że dzięki jego filmowi poznamy prawdziwe oblicze Radka "bez medialnej burzy, która wokół niego powstała". Może i poznamy, jednak sęk w tym, że w filmie nie zobaczymy Dody. A jedno jest pewne: nic nie zwiększa zainteresowania danym przedsięwzięciem tak, jak zaangażowanie Doroty Rabczewskiej.

"Bez niej nikt tego nie będzie chciał oglądać" - powiedział jeden z prodecentów filmu redakcji "Na żywo" i trudno nie zgodzić się z tą diagnozą.

Wygląda też na to, że Radosław Majdan za wszelką cenę chce utrzymać swoją popularność, wykorzystując w tym celu swój dawny związek z piosenkarką. Tymczasem jej, królowej kreowania własnego wizerunku, zaangażowanie się w to przedsięwzięcie raczej nie pomoże.

Doda już wielokrotnie zmieniała zdanie, kiedy chodziło o Radosława Majdana. Jednak tym razem to mało prawdopodobne: skoro nikt nie chce stworzyć filmu o niej, jak miałaby zaakceptować fakt, że takie wyróżnienie spotkało jej byłego męża?