Od Lilly lepiej trzymać się z daleka. Na okładce kwietniowego wydania "Q" pozuje do zdjęć z dwoma czarnymi panterami. To jasny komunikat: "Nie boję się niczego i nikogo". Lily kontrowersje lubi nawet bardziej niż lody czekoladowe. Nigdy nie zarzekała się, że do sesji zdjęciowej nie zdejmie ubrań, więc wszyscy oczekiwali na jakieś zdjęcia, które musiały się w końcu pojawić.
Obiecującą propozycję złożył piosenkarce magazyn Q. Lily Allen to ostra dziewczyna i lubi dobrą zabawę. Kiedy obiecano jej, że na planie pojawią się czarne pantery i jeszcze będzie mogła je podrapać za uszami, Lily długo się nie wahała.
Pantery są piękne, niebezpieczne i tajemnicze. Prawie jak Lily, chociaż ona część swoich tajemnic zdradza na zdjęciach w środku magazynu. Obecnie piosenkarka przebywa w Japonii, gdzie promuje swój ostatni album i jak zawsze świetnie bawi się na zakupach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|