Policjanci bez litości zerwali z Janusza D. obrus. Bo, gdy tylko mężczyzna usłyszał pukanie do drzwi i okrzyk: "Otwierać, policja!", przykucnął w rogu barakowozu w Mińsku Mazowieckim. Jego koledzy narzucili mu na plecy obrus i postawili na nim butelkę wódki, potem wmawiali funkcjonariuszom, że poszukiwanego nie ma.
Policjantów jednak zdziwił mocno nierówny stół, który jeszcze lekko się ruszał. Okazało się, że to nie żaden mebel, a poszukiwany. Najpierw trafił na komendę, a potem do więzienia. Miał odsiedzieć dwa miesiące za niezapłaconą grzywnę.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.