Znany z filmów układ, gdy dobry policjant łamie przesłuchiwanego oferując mu papierosa, może przejść do historii. Przynajmniej w Tokio, gdzie w ramach eksperymentu zakazano palenia papierosów w pokoju przesłuchań.
Powody są dwa. Pierwszy wiąże się z koniecznością ochrony zdrowia policjantów i zatrzymanych, drugi z ograniczaniem prób przekupstwa. Papieros z prywatnej paczki policjanta może za takie przekupstwo uchodzić - twierdzą przełożeni mundurowych.
Po trzech miesiącach okresu próbnego, zakaz ma wejść oficjalnie w życie. Od zeszłego roku policjanci nie mogą dotykać przesłuchiwanych ani wydobywać z nich informacji przez wiele godzin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|