Iga Krefft, która obecnie występuje na scenie pod pseudonimem Ofelia, zyskała rozpoznawalność dzięki roli Uli Mostowiak w serialu "M jak Miłość". Jako adoptowaną córkę Hanki i Marka widzowie oglądali prawie przez dekadę. Na rozstanie z serialem aktorka zdecydowała się w związku z problemami zdrowotnymi. Chwilę po tym, jak zniknęła z planu, wyznała, że cierpi z powodu nerwicy i epizodów depresji. Nie odeszła jednak całkowicie z show-biznesu. Przyjęła pseudonim artystyczny Ofelia i zaczęła się spełniać w muzyce. Jej debiutancka płyta ukazała się w 2019 roku. Iga nie narzeka na brak pracy. Często występuje na koncertach - również tzw. prywatnych, uświetniających określone wydarzenia branżowe. Jest także popularną użytkowniczką Instagramu - jej profil śledzi już ponad 100 tysięcy osób.
W związku ze swoimi dokonaniami muzycznymi, ale nie tylko, Ofelia gościła niedawno w podkaście Grzegorza Betleja "Cały ten zgiełk". To tam, pytana m.in. o działania muzyczne, plany na przyszłość, i zamiłowanie do dalekich samotnych podróży, powiedziała coś, co właśnie odbija się głośnym echem w mediach.
(...)
Uzupełnienie tej wypowiedzi było jeszcze mocniejsze. Iga przywołała słowa marszałka Piłsudskiego:
, a prowadzący podcast dodał . - podsumowała Ofelia Iga Krefft.
Będziecie śledzić losy Igi i trzymać kciuki za jej zagraniczne sukcesy...?