Dziennik Gazeta Prawana logo

Joanna Racewicz zmasakrowała Jarosława Kaczyńskiego i PiS w bardzo osobistym wyznaniu

10 listopada 2022, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joanna Racewicz
<p>Joanna Racewicz</p>/AKPA
We wpisie na Instagramie dziennikarka wypunktowała wszystko, co ją boli w polityce PiS i działaniach samego prezesa.

Post, o którym mowa, pojawił się w związku z weekendowym wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego. Oskarżenia prezesa PiS pod adresem kobiet rzekomo nadużywających alkoholu i z tego powodu rezygnujących z macierzyństwa spotkały się ze sprzeciwem wielu znanych osób. Joanna Racewicz jest jedną z nich.

Dziennikarka szczegółowo przedstawiła swoją walkę o zostanie mamą i napisała, jak wielu przykrych sytuacji doświadczyła podczas pracy w telewizji publicznej, co miało ogromny wpływ na jej stan zdrowia i życie prywatne.

Po pierwsze, Joanna Racewicz dwukrotnie utraciła ciążę. Ze względu na to, że lekarze nie znaleźli medycznych przyczyn jej problemów, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że powodem trudności z zajściem w ciążę był stres, a tego w jej życiu nie brakowało - w związku z brakiem stabilnego zatrudnienia w TVP. Dziennikarka zwróciła uwagę na to, że zwolniono ją z pracy, bo została uznana za lewaczkę, że nikogo nie obchodziła jej trudna sytuacja osobista i starania o dziecko, wreszcie już nawet to, że była w ciąży i właśnie w tym czasie postanowiono się z nią rozstać. Polityka prorodzinna PiS to zdaniem Joanny Racewicz fikcja. W jej przypadku wszystko, co się działo, zaowocowało poważnymi problemami z emocjami, ale to też nikogo nie obchodziło. Jedyną osobą, która wyciągnęła rękę do niej i jej męża, była wtedy pierwsza dama Maria Kaczyńska. To ona wstawiła się za tym, by mąż dziennikarki, Paweł Janeczek pełniący funkcję szefa ochrony prezydenta, dostał dłuższy urlop i mógł zająć się żoną.

W dalszej części obszernego wpisu Joanna Racewicz rozliczyła jeszcze politykę PiS związaną z działaniami wokół katastrofy smoleńskiej - jej wykorzystanie w celu utrzymania władzy, obojętność wobec emocji i próśb rodzin ofiar.

Zakończyła mocnymi stwierdzeniami: Nie można pogardzać kobietami.Nasz gniew potrafi skruszyć trony. Czasem wystarczy iskra.

Zobaczcie cały wpis Joanny Racewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj