Dziennik Gazeta Prawana logo

Strażacy kupili sobie dmuchanego konia

8 stycznia 2009, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Strażacy kupili sobie dmuchanego konia
Inne
Do brygady strażaków z brytyjskiego Wiltshire dołączył naturalnej wielkości dmuchany koń. Kosztujący 5 tys. funtów manekin naturalnej wielkości będzie wrzucony do basenu. Strażacy nie robią tego dla zabawy, chcą nauczyć się ratować duże zwierzęta i muszą na czymś trenować.

Niestety, dla konia, jego kariera pożarnicza nie będzie ograniczać się tylko do pływania w basenie. Ratownicy będą jeździć po polach i leśnych zagajnikach, wrzucając biedaka do wszystkich możliwych dołów, rozpadlin i bagien.

Gumowy koń choć dmuchany, nie jest lekki jak piórko. 230 kilogramów ma sprawiać nieco problemów - w końcu chodzi o zachowanie realizmu. Stacjonując w wiejskiej okolicy, strażacy z jednostki z Wiltshire zbyt często mają doczynienia z podobnymi wypadkami, by pozwolić sobie na błędy.

"Co roku wybawiać z opresji musimy około 50 zwierząt - zazwyczaj właśnie konie, które utknęły w rowie i nie mogły same wyjść" - tłumaczy szef jednostki Tom Brolan. "Boimy się, że podobnych wypadków jest nawet więcej, ale ludzie nam ich nie zgłaszają, błędnie sądząc, że czymś takim się nie zajmujemy" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj