Dziennik Gazeta Prawana logo

Kichnięcie nieomal zabiło człowieka

19 listopada 2008, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Niewiele brakowało, by potężne kichnięcie kosztowało życie kierowcę, który stracił panowanie nad samochodem. Mieszkaniec Bostonu, kichając, szarpnął kierownicą i wpadł w poślizg. Po chwili razem z autem znalazł się w rzece.

Andrew Hanson, 42-letni kierowca półciężarówki, miał wiele szczęścia, bo choć znalazł się w lodowatych wodach rzeki Charles, udało się mu wydostać z samochodu.

Na wszelki wypadek pechowca zabrano do szpitala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj