To dopiero pechowy złodziej. Nie dość, że ukradł auto policjanta, to jeszcze przejechał nim tuż przed nosem ofiary. Funkcjonariusz od razu rozpoznał swój samochód i ruszył w pościg. Po kilkudziesięciu minutach szaleńczego pościgu ulicami Dallas udało się złodzieja złapać.
Policjant Jerry Warner pilnował, czy kierowcy nie łamią przepisów. Nagle zobaczył, że omija go jego własna półciężarówka. A że samochód zostawił przed posterunkiem, od razu zorientował się, że ktoś mu auto ukradł.
Natychmiast ruszył w pościg, jednak kierowca nie chciał się zatrzymać. Uciekając, staranował kilkanaście samochodów. Dopiero po kilkudziesięciu minutach policyjne radiowozy zatrzymały uciekiniera.
Złodziej usłyszy zarzuty kradzieży i próby ucieczki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|