Dziennik Gazeta Prawana logo

Uwierzył nawigacji i wjechał do jeziora

24 października 2008, 19:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak się kończy ślepa wiara w gadżety. Kierowca z Lewic (woj. opolskie) tak bardzo zaufał swojej nawigacji GPS, że nie zauważył nawet... jeziora. I utopił tam swoje auto. Na szczęście, kierowcę i jego pasażerów uratowała straż pożarna.

Mężczyzna błagał strażaków o pomoc - twierdzi Radio Opole. Na szczęście ratownicy zjawili się szybko i zdjęli trzech mężczyzn z dachu tonącego busa, w sztucznym jeziorze koło Lewic.

Okazało się, że kierowca jechał zamkniętą od roku drogą i zignorował znaki drogowe. Słuchał jedynie podpowiedzi nawigacji GPS. Bardziej wierzył jej niż temu, co widać było za szybą. Bo normalny człowiek pewnie by się zatrzymał na widok jeziora. Ale jak się okazuje, strażacy nie byli zaskoczeni.

"To nie pierwszy taki przypadek w tym roku" - mówią. I radzą kierowcom, by zamiast słuchać elektroniki, raczej zwracali uwagę na znaki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj