Dziennik Gazeta Prawana logo

"Prezydent musi umieć skopać kilka tyłków"

23 października 2008, 18:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdyby o wyborze gospodarza Białego Domu mieli zdecydować internauci, w Gabinecie Owalnym zasiadłby... Harrison Ford. Popularny amerykański aktor został właśnie wybrany najlepszym filmowym prezydentem USA. "Czytelnicy naszego portalu wybrali z głębi serca" - mówi redaktor naczelny Scott Robson.

Dziś należący do AOL portal Moviefone.com udostępnił wyniki prawie miesięcznego głosowania 1,1 miliona internautów. Wynika z niego, że Ameryka wcale nie potrzebuje genialnego ekonoma, który znajdzie lek na kryzys, ale prawdziwego supertwardziela.

Harrison Ford, który zagrał głowę państwa w filmie sensacyjnym "Air Force One", jest właśnie takim ideałem. Jako prezydent James Marshall nie tylko nie negocjuje z terrorystami, ale w razie potrzeby nie waha się użyć przeciw nim siły własnych pięści.

"Czytelnicy naszego portalu wybrali z głębi serca. Nawet w chwili, gdy gospodarka podupada, najlepiej byłoby mieć prezydenta, który będzie umiał skopać kilka tyłków" - uzasadniał decyzję internautów redaktor naczelny Moviefone Scott Robson.

Co ciekawe, na drugim miejscu za Fordem uplasował się prezydent zagrany przez Morgana Freemana. Ameryka nie powinna więc być w szoku, gdyby Barack Obama został pierwszym czarnoskórym prezydentem. W końcu Hollywood już przetarło szlak.

1. HARRISON FORD "Air Force One" (1997) - 24 proc.

2. MORGAN FREEMAN "Dzień zagłady" (1998) - 16 proc.

Jako prezydent Tom Beck, Freeman ratował Ziemię przed zbliżającą się kometą.

3. MICHAEL DOUGLAS "Prezydent - miłość w Białym Domu" (1995) - 15 proc.

Douglas wcielił się w prezydenta-wdowca Andrew Shepherda, zakochanego w pięknej lobbystce (Annette Bening).

4. BILL PULLMAN "Dzień niepodległości" (1996) - 12 proc.

Jako dzielny prezydent Thomas Whitmore ratował świat przed inwazją statków kosmicznych.

5. KEVIN KLINE "Dave" (1993) - 8 proc.

W komedii romantycznej Kline wcielił się w prezydenta Billa Mitchella i zastępującego go sobowtóra Dave'a Kovica.

6. DENNIS QUAID "Jak zostać gwiazdą" (2006)

Quaid zagrał prezydenta Josepha Statona, który nigdy nie czyta gazet, ma depresję i... postanawia zostać sędzią amerykańskiego "Idola".

7. BRUCE GREENWOOD "Skarb narodów: Księga Tajemnic" (2003)

Wybitny poszukiwacz skarbów chce odnaleźć Księgę Tajemnic, ale żeby ją zdobyć, musi... porwać prezydenta.

8. JAMES CROMWELL "Suma wszystkich strachów (2002)

Cromwell jako prezydent J. Robert Fowler musi stawić czoła groźbie nuklearnego ataku ze strony Rosji.

9. JACK NICHOLSON "Marsjanie atakują!" (1996)

Grany przez Nicholsona prezydent James Dale w obliczu najazdu Marsjan zastanawiał się, jaki garnitur założyć na ich przybycie.

10. JEFF BRIDGES "Ukryta prawda" (2000)

Bridges wystąpił jako prezydent Jackie Evans, który jako pierwszy chciał powołać na stanowisko wiceprezydenta kobietę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj