Oto prawdziwy pirat drogowy. Pewien Brazylijczyk nie płacił mandatów od siedmiu lat. Bardzo się zdziwił, gdy dowiedział się od policjantów, że winien jest skarbowi państwa aż dwa miliony dolarów (ponad cztery miliony zł). Funkcjonariusze zabrali mu samochód i zagrozili, że jeśli pieniędzy nie odda, to auto trafi na aukcję.
Niestety brazylijski rząd raczej dwóch milionów dolarów ze sprzedaży samochodu nie dostanie, bo auto jest warte raptem sześc tysięcy - kpi brazylijski portal Folha. Dlatego mężczyzna będzie musiał resztę mandatów zapłacić, albo trafi na kilka lat za kratki.
36-letni Brazylijczyk ma ciekawą linię obrony. Twierdzi, że samochodu zapomniał zarejestrować, dlatego tysiąc mandatów za przekroczenie prędkości i przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle nie przychodziło na jego adres domowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|