Albo Katarzyna Figura wyjątkowo lubi się przebierać, albo w salonie piękności, który ostatnio odwiedziła, przydarzyło się jej coś niemiłego - spekuluje "Fakt". Weszła tam ubrana w czerwoną tunikę, a po dwóch godzinach wyszła w zupełnie innym stroju.
Czyżby w tak eleganckim miejscu ktoś pozbawił ją ubrania? Albo je zniszczył, poplamił? Aż trudno w to uwierzyć - pisze "Fakt". Na pewno jednak coś się stało z elegancką suknią, skoro gwiazda już się w niej nie pokazała.
Jak to dobrze, że miała pod ręką zapasowe ubranie i nie musiała po ulicy paradować owinięta w ręcznik. A co do czerwonej sukni, to naprawdę nie ma się czym przejmować. Zawsze można przecież wybrać się do sklepu i kupić sobie następną - twierdzi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|