Namiot, kuchenka, śpiwór i latarka - taki ekwipunek zabierze ze sobą do Kalifornii gwiazdor pop Robbie Williams. Piosenkarz nie wybiera się jednak na wakacje, a na poszukiwania... kosmitów. Twierdzi, że widział ufo już trzy razy, ale teraz zamierza spotkać się z zielonymi ludkami twarzą w twarz.
"Jest zafascynowany ufo i myśli, że jak wyjedzie z dala od wielkiego miasta, to prędzej zobaczy kosmitów" - mówi brytyjskiej gazecie "The Sun" jeden z przyjaciół gwiazdora. Bo Robbie chce zrobić wszystko, by wreszcie móc przywitać obcych.
A co, jeśli nie znajdzie kosmitów w Kalifornii? Wybuduje wtedy na arizońskiej pustyni wielkie obserwatorium kosmiczne za pięć milionów dolarów, by wpatrywać się w gwiazdy i dalej szukać latających talerzy.
Skąd u piosenkarza fascynacja ufo? Jak sam twierdzi, już trzy razy widział latające talerze i wierzy, że kosmici chcą się z nim spotkać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl