Ryszard Rynkowski za kierownicą swojego alfa romeo wygląda tak, jakby za chwilę miał się wznieść w przestworza - twierdzi "Fakt". Muzyk, z głową nakrytą skórzaną pilotką, wzbudzał sensacje na ulicach Opola. A przecież to miasto niejedno widziało.
On jednak wcale się nie przejął tym, że na jego widok niektórzy pękali ze śmiechu. A na stacji benzynowej myśleli, że jego maszyna za chwilę wzbije się w przestworza. I grzecznie przepraszali, że nie mają paliwa lotniczego - pisze "Fakt".
On najlepiej zna wartość swojej pilotki. Bo nie dość, że chroni uszy, to idealnie potrafi ukryć braki w owłosieniu. Złośliwi powiedzą, że takie wariackie przebranie jest dobre dla playboya, a nie dla statecznego ojca dorosłej córki. Ale muzyk wciąż czuje się młody. I słusznie, w końcu w październiku przyjdzie na świat jego dziecko. Nic więc dziwnego, że czuje się uskrzydlony i zamierza fruwać - czytamy w "Fakcie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl