Aktor Maciej Zakościelny jest przystojniakiem, więc nie może opędzić się od kobiet - pisze z zazdrością "Fakt". Nagie piękności atakują aktora nawet z ulotek zostawionych za wycieraczką jego samochodu. Ale on jest nieugięty.
Co prawda Zakościelny wyjął zza wycieraczki bilecik z niezobowiązującym zaproszeniem na intymną randkę, ale jego zainteresowanie trwało tylko kilka sekund - chwali aktora bulwarówka.
Kuszące wdzięki roznegliżowanych pań to zdecydowanie za mało, by zdobyć takiego faceta. Dlatego ulotka wylądowała na bruku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|