Dziennik Gazeta Prawana logo

Biustonosz na baterie słoneczne

14 maja 2008, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Z cyklu "Szaleni Japończycy" przedstawiamy zasilany słońcem biustonosz. Firma Triumph pokazała w swojej tokijskiej siedzibie bieliznę wyposażoną w ogniwo fotowoltaiczne. Zasilać ma wideo plakietkę umieszczoną między piersiami właścicielki lub, ew. do zasilania komórki. Jako dodatek wymyślono dwie silikonowe poduszeczki wypełniane wodą. Tak, gdyby doskwierało pragnienie.

Nie jest to pierwszy ekostanik Triumpha. Dwa lata temu stworzyli wersję dla miłośniczek zakupów. Jak zabraknie torebek, wystarczy go zdjąć i torebka gotowa.

Pokazane na zdjęciu bikini jest połączone z małą baterią słoneczną. Dziewczyna idzie na plażę, kładzie się na piasku i słucha muzyki z przenośnego odtwarzacza MP3 zasilanego z bikini.

Niestety, są też wady. Czy już je dostrzegacie? Tak, to blady brzuch, który musicie potem ukrywać przez jesień, zimę i wiosnę.

Nie do końca zrozumiałe jest też to, że kostium uszyto z materiału... frotte. Po co? Chyba nie po to, żeby dodatkowo ogrzać rozpalone ciało?

Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie słonecznych baterii na czapce z daszkiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj