Dziennik Gazeta Prawana logo

Łysy pingwin szaleje na basenie

25 kwietnia 2008, 10:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierre ma 25 lat. Jak na pingwina to całkiem sporo. Niestety, wraz z wiekiem biedak stracił bujne upierzenie, czyli mówiąc najprościej - wyłysiał. Pech chciał, że łysy pingwin ma przechlapane, bo nie może pływać. Dlatego Pierre wpadł w depresje. Na szczęście wyciągnęli go z niej naukowcy.

Pracownicy Akademii Nauk w San Farncisco dostali naprawdę oryginalne zadanie - przywrócić sens życia łysiejącemu pingwinowi. O co chodziło? Otóż Pierre, 25-letni mieszkaniec akademickiego basenu, stracił gęste upierzenie. W związku z tym pływanie sprawiało mu poważne problemy. Piere po prostu szedł na dno jak kamień. W dodatku zimna woda szybko schładzała jego wątłe ciało. Pingwin był załamany. Odciął się od reszty stada. Posmutniał. Wszyscy myśleli, że umrze z samotności.

Naukowcy szybko znaleźli receptę na jego problemy. Postanowili stworzyć dla niego strój nurka. Ze specjalnego materiału uszyli mały kombinezon. Ubrali ptaka w strój, a ten... dał nura do wody i popłynął jak za starych dobrych czasów. Pierre nosi swój kombinezon już od sześciu tygodni. Naukowcy twierdzą, że dzięki niemu... zyskał drugą młodość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj