Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany kierowca... kosiarki do trawy

16 stycznia 2008, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Takiego pirata nowozelandzka policja jeszcze nie widziała. Mundurowi z Dargaville złapali mężczyznę jadącego zygzakiem... kosiarką do trawy.

Okazało się, że 52-letni Richard Gunn stracił już prawo jazdy za kierowanie autem po alkoholu. Nie chciało mu się jednak zamawiać taksówek czy chodzić piechotą. Tęsknił za kierowaniem pojazdu.

Dlatego wsiadł na kosiarkę i "szalał" po mieście. To jego nietypowy pojazd zwrócił uwagę funkcjonariuszy. Sam Gunn twierdzi, że nic złego nie robił - przecież jeździł wolniej niż rowerzyści!

Kosiarka trafiła na policyjny parking, a mundurowi wypisali Gunnowi mandat. Mężczyznę czeka też kolejny proces za jazdę po pijanemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj