Aktorka zostawiła nowiutkie autko w miejscu, gdzie wyraźnie widać zakaz parkowania. Mając za nic przepisy, po prostu udała się na zakupy. Tabliczka informacyjna, że jej honda może być odholowana, wcale jej nie wystraszyła. Najwyraźniej Kasia tak wierzy w swój urok osobisty, że żadne zakazy jej niestraszne - spekuluje "Fakt".

Zapewne liczyła na to, że policjant albo strażnik miejski tak rozczuli się jej widokiem, że nie wlepi jej mandatu. Tym razem aktorka miała szczęście, bo na miejscu nie pojawił się żaden stróż prawa. Ale przecież Kasia jest wielką gwiazdą i powinna dawać innym dobry przykład. No i bardziej liczyć się z prawem - twierdzi "Fakt".