Co ona sobie w ogóle myśli? - oburza się "Fakt". Katarzyna Skrzynecka czuje się na tyle bezkarna, że nie zwraca w ogóle uwagi na obowiązujące zakazy. Aktorka tak zaparkowała swój samochód, że zablokowała innym wyjazd z podziemnego garażu - pisze bulwarówka.
Zakaz nie obowiązuje gwiazd?
Aktorka zostawiła nowiutkie autko w miejscu, gdzie wyraźnie widać zakaz parkowania. Mając za nic przepisy, po prostu udała się na zakupy. Tabliczka informacyjna, że jej honda może być odholowana, wcale jej nie wystraszyła. Najwyraźniej Kasia tak wierzy w swój urok osobisty, że żadne zakazy jej niestraszne - spekuluje "Fakt".
Zapewne liczyła na to, że policjant albo strażnik miejski tak rozczuli się jej widokiem, że nie wlepi jej mandatu. Tym razem aktorka miała szczęście, bo na miejscu nie pojawił się żaden stróż prawa. Ale przecież Kasia jest wielką gwiazdą i powinna dawać innym dobry przykład. No i bardziej liczyć się z prawem - twierdzi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane