Jest ścisła elita kucharzy, którzy czują się artystami pokroju van Eycka czy Moneta. Trzeba przyznać, że ich dzieła sztuki kulinarnej prezentują się na talerzu równie dobrze, jak obrazy powieszone nad kominkiem. Takie cuda na kiju - a w zasadzie na widelcu - robią kucharze szykujący kolację na tegoroczne rozdanie filmowych Złotych Globów.
Danie główne to filet z chilijskiej ryby Bass i skrawek polędwiczki wołowej. Na deser czekoladowy złoty glob z pomarańczowym musem. Do toastów - szampan Moet & Chandon, 100 złotych za butelkę.
To jadłospis kolacji, która zostanie podana podczas tegorocznej gali rozdania Złotych Globów w Beverly Hilton Hotel w Kalifornii 13 stycznia.
Choć takim posiłkiem najeść się raczej nie da, to z całą pewnością będzie to prawdziwa uczta dla zmysłów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl