Angela Merkel, która przyjechała do Polski, by odebrać doktorat honoris causa Politechniki Wrocławskiej, podjęta została z wszelkimi honorami. Na przyjęciu wydanym przez rektora serwowano potrawy, których nie powstydziłaby się na swoim dworze nawet królowa angielska - donosi "Fakt".
Raut zaczął się od toastu, który tradycyjnie wzniesiono szampanem. Potem można było do woli kosztować wykwintnych potraw, które zaserwował szef kuchni. Zmysły kusiło bogactwo smaków i zapachów. Na półmiskach królowały najrozmaitsze rodzaje ryb, dziczyzna i inne mięsa. Do tego podano trzy rodzaje win: białe, różowe i czerwone z winnic włoskich i francuskich. A desery! Wystarczy tylko pomyśleć o tiramisu, by pozazdrościć zaproszenia na to przyjęcie - rozmarzyła się gazeta.
Angela Merkel doktorat honoris causa dostała w uznaniu za zasługi dla chemii kwantowej oraz za politykę europejską, jaką prowadzi - czytamy w "Fakcie"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl